Architektura potrzebuje słów
Marcin Szczelina
W świecie szybkich ocen, efektownych wizualizacji i marketingowych nagród krytyczne myślenie staje się jedną z najcenniejszych kompetencji architekta. Właśnie dlatego konkurs TEORIA Fundacji im. Stefana Kuryłowicza należy dziś do najważniejszych inicjatyw edukacyjnych w polskiej architekturze.

Paul Goldberger, legendarny amerykański krytyk architektury, laureat Nagrody Pulitzera i przez dekady jeden z najważniejszych komentatorów przestrzeni na łamach „The New York Times” oraz „The New Yorker”, napisał kiedyś, że przed Adą Louise Huxtable architektura nie była częścią publicznej rozmowy. Nie chodziło mu oczywiście o brak budynków. Chodziło o brak języka. Huxtable, pierwsza laureatka Pulitzera za krytykę architektoniczną, nauczyła całe pokolenia, że o architekturze można pisać nie tylko dla architektów. Można pisać o niej jak o kulturze, polityce, pamięci i codziennym życiu.
To właśnie dlatego inicjatywy takie jak konkurs TEORIA mają dziś znaczenie wykraczające daleko poza środowisko zawodowe. Uczą nie projektowania budynków, lecz projektowania debaty.


Nie mam wątpliwości, że współczesna architektura cierpi na niedobór krytycznej refleksji. Coraz częściej dyskusję zastępują szybkie oceny, efektowne wizualizacje, rankingi popularności i marketingowe nagrody, które bardziej nagradzają sprawność promocyjną niż rzeczywistą wartość architektury. W takim świecie umiejętność zadawania pytań staje się równie ważna jak umiejętność projektowania. Krytyczne myślenie przestaje być dodatkiem do zawodu architekta. Staje się jego fundamentem.
Doskonale rozumie to Fundacja im. Stefana Kuryłowicza, powołana przez Ewę Kuryłowicz, wybitną architektkę, współtwórczynię jednej z najważniejszych polskich pracowni architektonicznych i osobę, która od lat konsekwentnie rozwija intelektualne dziedzictwo Stefana Kuryłowicza. Obok programu PRAKTYKA, wspierającego rozwój projektów architektonicznych, fundacja prowadzi również konkurs TEORIA. To przedsięwzięcie wyjątkowe na polskiej scenie architektonicznej, ponieważ jego przedmiotem nie jest budynek, lecz myśl.

TEORIA jest trzyetapowym programem skierowanym do młodych architektów i architektek zainteresowanych relacjami między architekturą a kulturą. Proces rozpoczyna się od naboru portfolio tekstowego oraz listu motywacyjnego. Na ich podstawie jury wybiera maksymalnie dwanaście osób, które zostają zaproszone na dwudniowe Warsztaty Pisania o Architekturze organizowane w Warszawie. Następnie uczestnicy mają dwa miesiące na przygotowanie autorskiego tekstu rozwijającego temat wypracowany podczas warsztatów. W trzecim etapie zwycięska praca jest dopracowywana redakcyjnie, tłumaczona na język angielski i publikowana jako kolejny tom prestiżowej serii wydawniczej Fundacji „Architektura Kultury – Kultura Architektury”. Laureat otrzymuje również nagrodę finansową.


Tegoroczna edycja rozpoczęła się warsztatami, które odbyły się w maju w Warszawie. Ich uczestnicy nie analizowali wyłącznie budynków. Przyglądali się miastu jako złożonemu organizmowi społecznemu. Jednym z najciekawszych elementów programu było spojrzenie na Saską Kępę z perspektywy kuriera. Nie architekta, nie urbanisty i nie inwestora, lecz człowieka, który każdego dnia doświadcza miasta w ruchu i obserwuje jego prawdziwy rytm. To właśnie takie ćwiczenia pokazują, że architektura zaczyna się od uważności, a dopiero później od formy.

Nad przebiegiem konkursu czuwa jury, któremu przewodniczy Ewa P. Porębska. W jego skład wchodzą również Bogna Świątkowska, Grzegorz Piątek, Marta A. Urbańska, Piotr Sarzyński oraz autor tego tekstu. Warsztaty prowadzą Ewa P. Porębska jako mentorka, Zygmunt Borawski i Igor Łysiuk jako tutorzy, a wsparcie merytoryczne zapewnia prof. Ewa Kuryłowicz. Laureatkę lub laureata dwunastej edycji konkursu poznamy do 18 sierpnia. Już dziś wiem jednak, że najbardziej czekam nie na sam werdykt. Czekam na lekturę tekstów. Na spotkanie z nowym pokoleniem autorek i autorów, którzy chcą nie tylko projektować świat, ale również go rozumieć, interpretować i opisywać. Dobra architektura potrzebuje nie tylko projektantów. Potrzebuje również ludzi, którzy potrafią znaleźć dla niej odpowiednie słowa. A od jakości tych słów często zależy jakość całej debaty o przestrzeni, w której żyjemy. Budynki powstają w kilka a nawet kilkanaście lat. Język, którym potrafimy o nich rozmawiać, buduje się przez pokolenia.



