KONSTRUNDA. Nowa kolekcja IKEA, w której design spotyka się ze sztuką
Autor: Marcin Szczelina/Archisnob
Artykuł sponsorowany
Sztuka coraz śmielej wychodzi z galerii i wchodzi do naszych domów, a granica pomiędzy przedmiotem użytkowym, rzeźbą i collectible design staje się coraz mniej oczywista. IKEA wchodzi w ten obszar z rozmachem. KONSTRUNDA to limitowana kolekcja 22 obiektów stworzonych przez siedmioro artystów i projektantów, którzy pracują ze szkłem, ceramiką, drewnem, metalem i tkaniną, swobodnie przemieszczając się pomiędzy sztuką a projektowaniem. Od 4 września kolekcja dostępna jest również w Polsce i trzeba przyznać, że dawno żadna premiera IKEA nie wzbudziła w nas takiego apetytu na przedmioty.

Kolekcja KONSTRUNDA
Collectible design jeszcze do niedawna był pojęciem funkcjonującym przede wszystkim w stosunkowo wąskim świecie galerii, targów i aukcji, ale w ostatnich latach coraz mocniej wpływa na to, jak myślimy o własnych wnętrzach. Widać to również w Polsce, gdzie rośnie zainteresowanie współczesną ceramiką, szkłem artystycznym, fotografią, rzeźbą, autorskimi meblami i obiektami powstającymi w krótkich seriach. Coraz częściej interesuje nas nie tylko to, do czego dany przedmiot służy i jak wygląda na tle pozostałego wyposażenia, lecz również kto go zaprojektował, z jakiego materiału powstał, w jaki sposób został wykonany i jaka historia stoi za jego formą. Wnętrze przestaje być skończoną kompozycją, którą urządza się raz według określonego stylu, a zaczyna przypominać osobisty zbiór budowany przez lata z rzeczy kupionych, odziedziczonych, znalezionych podczas podróży, odkrytych w galerii albo wypatrzonych zupełnie przypadkiem.
Właśnie w tym momencie pojawia się KONSTRUNDA, jedna z najciekawszych ostatnich kolekcji IKEA, która bardzo świadomie wchodzi na terytorium pomiędzy designem, sztuką użytkową i obiektem kolekcjonerskim. To interesujący ruch także dlatego, że wykonuje go marka, która swoją historię zbudowała na demokratyzacji dobrego wzornictwa. Przez dziesięciolecia IKEA przekonywała, że dobrze zaprojektowany przedmiot nie musi być luksusem dostępnym dla nielicznych. KONSTRUNDA rozwija tę myśl, ale przenosi ją w nieco inne miejsce, ponieważ tym razem równie istotne jak funkcja stają się ekspresja, autorstwo, materialność i emocjonalna relacja z przedmiotem.
Sama nazwa kolekcji oznacza po szwedzku „Art Tour” i dobrze oddaje jej konstrukcję. IKEA zaprosiła do projektu siedmioro twórców reprezentujących różne pokolenia, kultury i dyscypliny: Andu Masebo, Lisę Reiser, Lisę Hilland, Emanuele Stamuli, Akankshę Deo, Ingrid Leander i Igora Holtermanna. Każde z nich dostało dużą swobodę i możliwość pracy z własnym językiem, dzięki czemu 22 powstałe obiekty nie próbują stworzyć jednej stylistycznie uporządkowanej rodziny. Są różne, wyraziste, czasami dziwne, czasami dowcipne, często bardzo zmysłowe. W kolekcji znalazły się ręcznie dmuchane szkło, ceramika, meble i tekstylia; stołek może funkcjonować jak niewielka rzeźba, szklane naczynie przejmować rolę centralnego obiektu we wnętrzu, a tkanina stawać się pracą przeznaczoną do zawieszenia na ścianie. IKEA opisuje całość poprzez mocne formy, żywe kolory i ekspresyjne sylwetki i rzeczywiście trudno znaleźć tutaj przedmiot, który chciałby pozostać jedynie dyskretnym tłem.
Karin Gustavsson, Creative Leader kolekcji KONSTRUNDA, tłumaczy intencję projektu bardzo jasno: „Sztuka powinna być dostępna dla wszystkich, a nie być luksusem zarezerwowanym dla galerii. Sztuka wywołuje emocje, inicjuje rozmowy i pomaga przekształcić budynek w dom. Tworząc KONSTRUNDA, chcieliśmy stworzyć kolekcję, która zachęca ludzi do wyrażania siebie i otaczania się przedmiotami, które kochają”.
Ta deklaracja jest ciekawa szczególnie dzisiaj, kiedy przez lata dominacji mediów społecznościowych przyzwyczailiśmy się do oglądania wnętrz niemal perfekcyjnie skomponowanych. Algorytmy skutecznie nauczyły nas, które kolory należy ze sobą łączyć, jakie kamienie są aktualnie pożądane, które lampy świadczą o znajomości designu i jak ustawić książki na stoliku, żeby przypadkiem nie wyglądały tak, jakby ktoś rzeczywiście je czytał. KONSTRUNDA ma w sobie coś odświeżająco przeciwnego. Jest bezczelnie kolorowa, momentami przeskalowana, chętnie korzysta z humoru i nie boi się obiektów, które mogą zaburzyć perfekcyjnie zaprojektowane wnętrze. Ta swoboda poruszania się między sztuką, designem i przedmiotem codziennego użytku wydaje się zresztą jednym z najbardziej współczesnych aspektów całej kolekcji.

Andu Masebo



KONSTRUNDA,; Stołek, niebieski, cena: 199 zł.

KONSTRUNDA; Ozdoba, 28 cm, 129 zł.


KONSTRUNDA; Stołek, sosna, 199zł
Bardzo dobrze widać to w projektach Andu Masebo. Jego szklany stolik został otoczony grubą, spawaną chromowaną ramą, która zamiast dyskretnie pełnić rolę konstrukcji, staje się właściwie najważniejszą częścią mebla. Techniczny detal zostaje przeskalowany do tego stopnia, że stolik nabiera charakteru przestrzennego obiektu. Podobnie działają dwie drewniane bryły Masebo, z których jedna pozostaje w naturalnym kolorze surowej sosny, a druga otrzymuje intensywny błękit. Mogą być stołkami, stolikami bocznymi albo po prostu stać w przestrzeni i działać swoją formą. Ta swoboda interpretacji jest zresztą charakterystyczna dla całej KONSTRUNDA: funkcja pozostaje możliwa, ale nie jest jedynym uzasadnieniem istnienia przedmiotu.

Lisa Reiser


KONSTRUNDA; Dekoracja, zielony, 18x16x25 cm; 79,99 zł.

KONSTRUNDA; Dekoracja, imitacja, srebra, 21x18x28 cm; 129 zł.



KONSTRUNDA; Wazon, czarny, 28 cm; 79,99 zł.

KONSTRUNDA; Dekoracja, czarny, 26x22x10 cm, 99,99 zł.
Jeszcze mocniej widać to w ręcznie dmuchanym szkle Lisy Reiser, artystki pracującej ze szkłem, ceramiką i metalem. Zielony obiekt z jej serii wygląda trochę jak gigantyczny żelek: ma organiczną, niemal miękką formę, która przeczy fizycznym właściwościom materiału. Czarny, lakierowany wazon działa zupełnie inaczej, bo jego forma ujawnia się poprzez światło przesuwające się po błyszczącej powierzchni i podkreślające krzywizny. To przedmioty bardzo fotogeniczne, ale ich atrakcyjność nie kończy się na obrazie. Chce się do nich podejść, zobaczyć strukturę szkła, obejść je dookoła, obserwować, jak zmieniają się wraz ze światłem. Wprowadzenie ręcznie dmuchanego szkła do kolekcji dostępnej w skali IKEA jest zresztą jednym z ciekawszych napięć tego projektu: tradycyjne rzemiosło i fizyczna praca z materiałem spotykają się tutaj z możliwościami przemysłowej produkcji i globalnej dystrybucji.

Lisa Hilland


KONSTRUNDA; Dekoracja, pomarańczowy, 32x19x36 cm, 149 zł.


KONSTRUNDA; Stołek, sosna, 40 cm, 349 zł.
Lisa Hilland sięga z kolei po materiał niemal archetypiczny dla IKEA — sosnę, ale traktuje ją zupełnie inaczej, niż moglibyśmy się spodziewać. Zamiast prostego, racjonalnego mebla projektuje dekoracyjny stołek o rozbudowanej, niemal ornamentalnej konstrukcji. Sosna pozostaje sosną, nie próbuje udawać bardziej luksusowego materiału, a jednak poprzez formę zostaje wyniesiona do rangi obiektu, na który patrzymy równie uważnie jak na mebel, którego używamy. Jeszcze bardziej jednoznacznie działa jej intensywnie pomarańczowa ceramiczna rzeźba z dużym łukiem, w której pusta przestrzeń zamknięta wewnątrz formy jest równie ważna jak sama materia. To jeden z tych obiektów, które świetnie pokazują współczesne przesunięcie pomiędzy designem a sztuką: można próbować przypisać mu kategorię, ale znacznie ciekawiej po prostu pozwolić mu działać w przestrzeni.

Emanuele Stamuli,

KONSTRUNDA; Dywan, biały/czarny, 80×160 cm; 399 zł.



KONSTRUNDA; Od lewej: Wazon, biały/czarny, 22 cm, 99,99, zł.; Wazon, biały/czarny, 29 cm, 79,99 zł.

KONSTRUNDA, Stolik, metal, 30 cm, 199 zł
Podobne podejście, choć w zupełnie innym języku, proponuje Emanuele Stamuli, specjalizujący się w projektowaniu wnętrz dla luksusowych marek modowych. Jego czarno-biała rodzina obiektów obejmuje między innymi dywan i parę wazonów, w których minimalistyczna geometria zostaje celowo przełamana drobnymi nieregularnościami. Stamuli mówi o KONSTRUNDA jako o kolekcji dającej wolność kupowania przedmiotów ze względu na to, jak wyglądają i jakie emocje wywołują, bez konieczności przypisywania im konkretnego zastosowania. Taki sposób myślenia dobrze oddaje zmianę, która dokonuje się dziś w świecie collectible design: funkcja pozostaje ważna, ale o wartości przedmiotu coraz częściej decydują również autorstwo, forma, historia i relacja, jaką budujemy z nim z czasem.

Akanksha Deo


KONSTRUNDA; Ozdoba, wielobarwny, 18x14x40 cm, 129 zł.


KONSTRUNDA; Makata, niebieski, 50×160 cm, 199 zł.

KONSTRUNDA; Ozdoba, 22x21x15 cm, 129 zł.
Najbardziej osobisty i jednocześnie najbardziej dowcipny rozdział kolekcji tworzy Akanksha Deo, projektantka IKEA, która możliwość chwilowego odejścia od funkcjonalności potraktowała jako rodzaj twórczego wyzwolenia. Punktem wyjścia stały się dla niej niedoskonałe postaci mające wnosić do domu poczucie obecności, bliskości i znajomości. Deo mówi przy tym o samotności, której doświadcza dziś wiele osób, ale odpowiada na nią bez sentymentalizmu. Wypolerowana misa ze stali nierdzewnej wygląda tak, jakby ktoś delikatnie wcisnął jej środek, natomiast konstrukcja ze spiętrzonych geometrycznych brył, inspirowana tradycyjnymi drewnianymi zabawkami z jej dzieciństwa w Indiach, przybiera postać domowego strażnika. W jego centrum umieszczono lustrzany sześcian, w którym pojawia się odbicie patrzącego, jak tłumaczy projektantka, strażnikiem i opiekunem rzeczy okazujemy się ostatecznie my sami. Do tej grupy należy także intensywnie niebieska, włochata tkanina przeznaczona do zawieszenia na ścianie, bardziej przypominająca miękki obraz czy abstrakcyjny relief niż klasyczny element wyposażenia.

Ingrid Leander i Igor Holtermann


KONSTRUNDA; Lustro, czarny, 60×170 cm, 399 zł.


KONSTRUNDA; Poszewka, czerwony/czarny, 65×65 cm, 59,99 zł.


KONSTRUNDA; Poszewka, wielobarwny, 65×65 cm, 59,99 zł.


KONSTRUNDA; Dywan, wielobarwny, 155×220 cm, 899 zł.
Najmłodsi twórcy kolekcji, Ingrid Leander i Igor Holtermann, znaleźli natomiast materiał do pracy w najbardziej banalnym miejscu — za oknem. Taśmy ostrzegawcze, przejścia dla pieszych i elementy miejskiego systemu informacji, które każdego dnia mijamy tak często, że przestaliśmy zwracać na nie uwagę, zamienili w graficzne wzory pojawiające się na tekstyliach, poduszkach i przeskalowanych poduchach podłogowych. Jest w tym coś z klasycznego artystycznego gestu polegającego na wyjęciu codziennego znaku z jego pierwotnego kontekstu i pokazaniu go na nowo. Zupełnie inny charakter ma ich wysokie lustro pokryte intensywnymi ilustracjami palm, w którym własne odbicie spotyka się z obrazem wyobrażonego, egzotycznego krajobrazu.
Kiedy wszystkie te projekty ogląda się razem, najciekawsze w KONSTRUNDA okazuje się jednak nie to, czy każdy z nich spełnia kryteria sztuki albo collectible design. O wiele bardziej interesujące jest samo przesunięcie, którego dokonuje IKEA. Świat obiektów kolekcjonerskich przez lata budował swoją atrakcyjność na ograniczonej dostępności, niewielkich nakładach, ręcznym wykonaniu, galerii reprezentującej twórcę i wysokim progu cenowym. IKEA jest niemal dokładnym przeciwieństwem tego modelu. Spotkanie tych dwóch porządków jest jednym z najciekawszych aspektów KONSTRUNDA, ale pokazuje też szerszą zmianę w naszym myśleniu o kolekcjonowaniu. Coraz mniej istotny staje się sam status przedmiotu, a coraz ważniejsze jego autorstwo, jakość, historia, materialność i osobista relacja, jaką z nim budujemy. Kolekcjonowanie przestaje być domeną wąskiego grona odbiorców i coraz naturalniej staje się częścią sposobu, w jaki urządzamy własne domy.
W Polsce ta rozmowa wydaje się szczególnie aktualna. Coraz więcej osób interesuje się młodą sztuką, współczesną ceramiką i szkłem, coraz częściej we wnętrzach pojawiają się prace artystów, a collectible design przestaje być pojęciem zarezerwowanym dla niewielkiego środowiska galerzystów i kolekcjonerów. Zaczynamy rozumieć, że budowanie własnego zbioru nie musi oznaczać tworzenia kolekcji według muzealnych kategorii. Może polegać na powolnym otaczaniu się rzeczami, które mają dla nas znaczenie, są związane z konkretnym twórcą, miejscem albo momentem i które z czasem zaczynają tworzyć bardzo osobistą mapę zainteresowań właściciela.

KONSTRUNDA nie pojawia się jednak w historii IKEA znikąd. Można ją czytać jako kolejny rozdział rozpoczętego w 2015 roku globalnego projektu IKEA Art Event, którego ambicją była demokratyzacja sztuki i wyprowadzenie jej poza galerie oraz tradycyjny obieg kolekcjonerski. Do kolejnych edycji, realizowanych do 2021 roku, IKEA zapraszała uznanych artystów i projektantów z całego świata, przekładając ich język na przedmioty dostępne dla szerokiego grona odbiorców: od plakatów, ilustracji i fotografii po obiekty użytkowe i wyposażenie domu.
Szczególnie zapamiętana została edycja z 2019 roku poświęcona dywanom, w której znalazł się między innymi słynny „KEEP OFF” Virgila Abloha. Projekt miał również polski wątek: w IKEA Art Event 2015 pojawiła się ilustracja Mariusza Warasa (M-City), oparta na charakterystycznym dla artysty języku street artu i industrialnej wizji miasta. KONSTRUNDA kontynuuje więc rozpoczętą dekadę temu rozmowę IKEA ze światem sztuki, choć robi to na własnych zasadach i w nowej skali. Marka zapowiada przy tym kolejne współprace z artystami z całego świata.
IKEA podchodzi do tej dyskusji z dużą ostrożnością. Karin Gustavsson mówi wprost: „W IKEA nie twierdzimy, że definiujemy ani wyjaśniamy sztukę. Naszą rolą jest tworzenie dla niej przestrzeni. Mamy ogromną wiedzę i doświadczenie w projektowaniu i rozwijaniu produktów. Rozumiemy materiały, proporcje, kolory, trwałość i wiemy, jak wcielać idee w życie. Poprzez KONSTRUNDA dajemy artystom platformę do tworzenia, a ludziom możliwość kolekcjonowania sztuki, która jest dostępna cenowo i która w ich domach odzwierciedla to, kim są”.
KONSTRUNDA nie próbuje stworzyć imitacji galerii sztuki w sklepie IKEA ani przekonywać nas, że każdy przedmiot automatycznie staje się dziełem sztuki. Zamiast tego wykorzystuje skalę, technologiczne doświadczenie i wiedzę o materiałach jednej z największych marek projektowych świata, aby zaprosić bardzo różnych twórców do eksperymentu i dać ich pomysłom możliwość wejścia do tysięcy prywatnych wnętrz. Powstała kolekcja niezwykle współczesna, odważna, pełna humoru i dobrze zaprojektowana. Są w niej przedmioty, które mają szansę przetrwać znacznie dłużej niż sezon, dla którego zostały stworzone, właśnie dlatego, że nie próbują reprezentować jednej obowiązującej estetyki. Każdy mówi własnym językiem i może zostać włączony do zupełnie innej historii. Obok odziedziczonego mebla, pracy kupionej od młodego artysty, ceramiki znalezionej podczas podróży czy ikony dwudziestowiecznego designu. W dobrym wnętrzu takie rzeczy nie muszą do siebie idealnie pasować, ponieważ z czasem łączy je coś znacznie ciekawszego niż styl — osobowość człowieka, który je wybrał.
Na tym przecież polega kolekcjonowanie: nie na jednorazowym zakupie gotowego zestawu, lecz na budowaniu relacji z przedmiotami i pozwalaniu, żeby przez lata tworzyły wokół nas coraz bardziej osobisty krajobraz. Jeśli KONSTRUNDA ma coś demokratyzować, to może przede wszystkim właśnie ten gest — przekonanie, że kolekcja nie zaczyna się od katalogu aukcyjnego ani od odpowiedniego budżetu, lecz od ciekawości i od pierwszego obiektu, który zostaje z nami dlatego, że naprawdę chcemy na niego patrzeć. W tym sensie KONSTRUNDA wydaje się bardzo współczesną kolekcją IKEA. Nie podpowiada, jak powinien wyglądać idealny dom. Daje nam zestaw bardzo różnych, mocnych przedmiotów i zostawia przestrzeń na własny wybór.
Limitowana kolekcja IKEA KONSTRUNDA obejmuje 22 obiekty autorstwa siedmiorga twórców: Andu Masebo, Lisy Reiser, Lisy Hilland, Emanuela Stamuli, Akankshy Deo, Ingrid Leander i Igora Holtermanna. W kolekcji znalazły się obiekty ze szkła i ceramiki, meble oraz tekstylia. W Polsce KONSTRUNDA pojawiła się 4 września 2026 roku wyłącznie w warszawskich sklepach IKEA. Kolekcja nie będzie dostępna online, a ze względu na jej limitowany charakter poszczególne obiekty pozostaną w sprzedaży jedynie do wyczerpania zapasów.



