ArchitectureCultureDesign

ARCHISNOB Summer Party. Letni wieczór w Pałacu Rzeczypospolitej

Zdjęcia: Lukasz Klimek Photography

 

Ponad 300 osób, jeden z najważniejszych zabytków Warszawy, premiera wakacyjnego ARCHISNOB-a, muzyka na żywo, design, długi wspólny stół i rozmowy, które przeciągnęły się do późnego wieczora. 27 lipca Pałac Rzeczypospolitej na kilka godzin zmienił się w miejsce naszego Summer Party — spotkania architektów, projektantów, artystów i ludzi kultury.

 

 

Punktem wyjścia do wieczoru była premiera wakacyjnego numeru ARCHISNOB-a, którego bohaterem okładki został Jerzy Porębski — architekt wnętrz i projektant, od niemal pięciu dekad konsekwentnie stawiający pytania o odpowiedzialność projektowania, trwałość przedmiotów i sens naszych estetycznych wyborów. To właśnie jego twórczość stała się dla nas pretekstem do rozmowy o projektowaniu, które nie kończy się na formie, lecz dotyczy również relacji pomiędzy człowiekiem, przedmiotem i przestrzenią.

 

Na premierę przyjechało ponad 300 architektów, projektantów oraz osób związanych z kulturą i designem. Tym razem jednak zależało nam, aby premiera numeru stała się czymś więcej niż prezentacją magazynu. Lipcowy wieczór potraktowaliśmy jak prawdziwe Summer Party ARCHISNOB-a , bez sztywnego podziału na oficjalną część i bankiet, za to z muzyką, jedzeniem, designem, spotkaniami i przestrzenią do rozmowy.

 

Pałac, który ponownie stał się częścią miasta

 

Trudno było o lepszą scenografię. Pałac Rzeczypospolitej, znany również jako Pałac Krasińskich, jest jednym z najważniejszych barokowych zabytków Warszawy. Zaprojektowana ponad 300 lat temu przez Tylmana z Gameren rezydencja została niemal całkowicie zniszczona podczas II wojny światowej, a następnie odbudowana. Przez kolejne dziesięciolecia służyła przede wszystkim jako miejsce przechowywania najcenniejszych zbiorów Biblioteki Narodowej i pozostawała w dużej mierze niedostępna dla publiczności.

 

 

To zmieniła zakończona w 2024 roku renowacja i modernizacja. Jednym z jej najważniejszych założeń było przekształcenie pałacu w otwarty dla wszystkich „skarbiec” Biblioteki Narodowej. Przywrócono reprezentacyjny charakter historycznym wnętrzom, odrestaurowano posadzki, ściany, sklepienia i elementy dawnego wyposażenia, a równocześnie dyskretnie wprowadzono współczesne technologie, nowe przestrzenie ekspozycyjne oraz wyposażenie potrzebne do funkcjonowania dzisiejszej instytucji.

Dlatego jednym z gospodarzy naszego wieczoru został Tomasz Konior. Architekt opowiedział ze sceny o pracy nad pałacem i o szczególnym napięciu pomiędzy zachowaniem historycznej tkanki a koniecznością przystosowania jej do współczesnego użytkowania. To właśnie tutaj historia architektury spotyka się dziś z jej nowym życiem — pałac po raz pierwszy został szeroko otwarty dla publiczności, stając się jednocześnie miejscem ekspozycji, edukacji i spotkań.

 

Makowiecki na żywo

 

Po architekturze przyszedł czas na muzykę. Artystycznym punktem wieczoru był koncert Tomasza Makowieckiego — wokalisty, kompozytora, autora tekstów i producenta, jednego z najbardziej charakterystycznych głosów polskiej sceny alternatywnego popu.

Makowiecki należy do artystów, którzy konsekwentnie poruszają się własnym tempem. Na swój ostatni album, „Bailando”, kazał czekać ponad dekadę — poprzedni, „Moizm”, ukazał się w 2013 roku. „Bailando” jest płytą intymną, słodko-gorzką i świadomie pozostającą poza logiką sezonowych mód. Podczas ARCHISNOB Summer Party Makowiecki wykonał na żywo utwory właśnie z tego albumu.

 

 

Po koncercie muzyka nie zniknęła z pałacu. Za dalszą część wieczoru odpowiadał DJ Hajnowisko, przenosząc Summer Party z koncertowego skupienia w znacznie bardziej swobodny, wakacyjny rytm.

 

Lato przy wspólnym stole

 

Druga część pałacowych wnętrz miała zupełnie inny charakter. Jej centrum stanowił długi wspólny stół zaaranżowany przedmiotami z kolekcji IKEA PS. Nie tworzyliśmy klasycznej ekspozycji — przedmiotów można było dotykać, oglądać je z bliska i sprawdzać w użyciu. Design przestał być czymś wystawionym do oglądania, a stał się częścią spotkania.

Stół został pomyślany jak trochę przeskalowany letni stół przyjaciół: pełen jedzenia, owoców i przedmiotów. Pojawiły się na nim między innymi czereśnie — być może najbardziej bezpretensjonalny symbol polskiego lata. Za kulinarną stronę wieczoru odpowiadała warszawska Mimosa, przygotowując jedzenie, które razem z aranżacją IKEA PS budowało atmosferę letniego przyjęcia, a nie oficjalnego eventu. Chodziło właśnie o tę swobodę. Można było usiąść, coś zjeść,  przyjrzeć się przedmiotom, spotkać kogoś znajomego albo rozpocząć rozmowę z kimś, kogo widziało się po raz pierwszy. W ten sposób kolekcja funkcjonowała dokładnie tak, jak powinien funkcjonować dobry design — pomiędzy ludźmi i w użyciu.

 

Kawa, kombucha i coś z bąbelkami

 

W jednej z przestrzeni działała również specjalna strefa Philips, w której goście mogli samodzielnie sprawdzać możliwości ekspresów Philips 8000 Series LatteGo. Dwa urządzenia w różnych wariantach kolorystycznych pracowały przez cały wieczór, pozwalając wybierać i przygotowywać różne rodzaje kawy. Zamiast klasycznej prezentacji produktu powstał więc mały letni coffee point — miejsce kolejnych spotkań i rozmów.

Wśród napojów pojawiła się VIGO Kombucha, a osoby szukające alternatywy dla alkoholu mogły sięgnąć po propozycje Zero Press. Nie zabrakło również dobrze już znanej gościom naszych wydarzeń Pijanej Wiśni, która przygotowała własną strefę, oraz Freixenet z winami musującymi. Letni repertuar smaków uzupełniły także wina Gallo Vineyards, których można było spróbować podczas wieczoru, a część przygotowanych specjalnie butelek trafiła do gości również jako upominek po Summer Party.

Wszystkie te elementy nie miały jednak tworzyć targowej prezentacji marek. Zależało nam na czymś odwrotnym: aby produkty stały się naturalną częścią wieczoru — kawa była kawą pijaną podczas rozmowy, kieliszek towarzyszył spotkaniu, a lampy z kolekcji IKEA PS były przedmiotami, z których naprawdę się korzystało.

 

Po prostu: być razem

 

ARCHISNOB od początku jest dla nas czymś więcej niż magazynem. Jest pretekstem do spotkań, rozmów i budowania środowiska ludzi, których interesuje nie tylko to, jak rzeczy wyglądają, ale również dlaczego i dla kogo je projektujemy.

27 lipca było w tym wszystkim jednak trochę mniej powagi. I bardzo dobrze. Pałac Rzeczypospolitej, ponad 300 gości, Jerzy Porębski spoglądający z okładki wakacyjnego numeru, Tomasz Konior opowiadający o architekturze miejsca, koncert Tomasza Makowieckiego, set DJa Hajnowiska, wspólny stół, czereśnie, kawa, kombucha i rozmowy prowadzone pomiędzy kolejnymi salami pałacu stworzyły coś, czego nie da się do końca zaprojektować. Można jedynie stworzyć dla tego odpowiednie warunki. Resztę robią ludzie.