ArchitectureDesign

Pod złotem, tylko krew. Gold & Blood Macieja Szupicy w przestrzeni Goldenmark

 

 

Wernisaż: 5 marca 2026, godz. 19:19
Miejsce: Goldenmark, Plac Konstytucji 6, Warszawa
Czas trwania: 6–27 marca 2026
Kuratorka: Karolina Kliszewska

 

Żyjemy w rzeczywistości permanentnego pobudzenia. Obrazy migają szybciej, niż jesteśmy w stanie je przeżyć, a emocje często ulegają kompresji. W świecie nadmiaru bodźców coraz trudniej o doświadczenie, które naprawdę porusza. Pytanie o sens sztuki przestaje być więc pytaniem o estetykę, a zaczyna dotyczyć naszej zdolności odczuwania.

 

Jednocześnie żyjemy w świecie, w którym wartość została precyzyjnie zdefiniowana przez systemy wyceny. Złoto, jeden z najstarszych symboli ludzkiego pragnienia trwałości, funkcjonuje dziś przede wszystkim jako kurs, liczba i certyfikat autentyczności. W tej logice wartość przestaje być doświadczeniem, a staje się procedurą. Właśnie na styku tych dwóch porządków, percepcji i wyceny, pojawia się wystawa Gold & Blood Macieja Szupicy.

 

 

Salon Goldenmark przy Placu Konstytucji, miejsce kojarzone z inwestycją, zabezpieczeniem i standaryzacją wartości, staje się sceną dla obrazów, w których złoto przestaje być gwarantem stabilności. W malarstwie Szupicy nie jest ono symbolem kapitału ani dekoracyjnym znakiem luksusu. Funkcjonuje raczej jako warstwa emocji, podmalówka wydobywająca z obrazu napięcie, głębię i coś znacznie bardziej niepokojącego niż estetyczna przyjemność. To zestawienie nie jest przypadkowe.

 

Kuratorka wystawy Karolina Kliszewska, założycielka Cliché Gallery, odczytuje tę konfrontację jako gest odsłonięcia mechanizmu wartościowania. W przestrzeni, której zadaniem jest autentykacja kruszcu, pojawia się obraz, medium znacznie bardziej nieuchwytne i niepodlegające jednoznacznej wycenie. W tym momencie pojawia się pytanie, które staje się osią całego projektu: czy wartość może być czymś więcej niż przypisaną liczbą?

 

Maciej Szupica, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, przez lata jeden z najbardziej rozpoznawalnych twórców polskiej grafiki i teledysku, w projekcie Gold & Blood powraca do malarstwa. Nie jest to jednak powrót nostalgiczny. Jego obrazy zachowują rytm doświadczeń zdobytych w pracy z obrazem ruchomym. Kadry płócien sprawiają wrażenie zatrzymanych w pół ruchu, jakby zostały uchwycone w momencie tuż przed wydarzeniem lub chwilę po nim.

 

W centrum tych obrazów pojawiają się kobiece postaci. Ich spojrzenia pozostają zawieszone i niejednoznaczne, jakby nie do końca skierowane ku widzowi. Nie komunikują wprost emocji. Raczej pozostawiają ślad doświadczenia, które dopiero zaczyna się ujawniać. To właśnie w tej mikroekspresji, pomiędzy milczeniem a napięciem, obraz zaczyna działać.

 

W tym kontekście złoto w malarstwie Szupicy W tym kontekście złoto w malarstwie Szupicy nabiera szczególnego znaczenia. Nie pełni funkcji ozdobnej. Raczej nobilituje doświadczenie, nadając mu wymiar niemal sakralny. Tu malarstwo nie zatrzymuje się na poziomie reprezentacji. Każdy obraz tworzy własne pole napięcia, w którym forma styka się z materią, symbol z biologią, a piękno z czymś znacznie bardziej niepokojącym.

 

Gold & Blood staje się więc spotkaniem dwóch języków wartościowania: jednego opartego na kursie i certyfikacie, drugiego na doświadczeniu, które wymyka się precyzyjnej kalkulacji. Być może właśnie w tej przestrzeni, między kruszcem a obrazem, pojawia się moment zawieszenia. Chwila, w której przestajemy być pewni, który z tych języków mówi prawdę.


Być może właśnie tam zaczyna się prawdziwa wartość obrazu.

 

Pełna analiza poznawcza wystawy autorstwa Anny Domin w wydaniu drukowanym.